Red Samir FCI

Serdecznie witamy na stronie domowej hodowli posokowca bawarskiego

Psy od zawsze były w moim życiu. Wielka przygoda z czworonogami zaczęła się od psa w typie jamnika imieniem Sari, a miało to miejsce gdy byłam jeszcze małą dziewczynką. Następnym czworonożnym przyjacielem, który towarzyszył mi przez większość mojego życia, był jamnik krótkowłosy imieniem Bleki. To on rozbudził we mnie miłość do psów myśliwskich i to dzięki niemu mogłam poznać ich naturę.

Posokowca Bawarskiego pierwszy raz miałam okazje spotkać na codziennym spacerze z Blekim. Do wtedy nie wiedziałam nic o tej rasie, ba nie wiedziałam nawet, że taka istnieje. To było jak grom z jasnego nieba. Piękna, ruda sunia o aksamitnej, lśniącej sierści i łagodnym usposobieniu. Cudo na czterech łapach. Suczkę widywałam bardzo często, wspólne spacery i długie rozmowy z jej właścicielką pozwoliły na bliższe poznanie jej wspaniałego charakteru i temperamentu. I tak mnie wzięło, zakochałam się w rasie bez pamięci!!! Niestety nie było mowy o kolejnym psie w domu, a posokowiec bawarski pozostał moim wielkim marzeniem…

Bleki dożył sędziwego wieku, a odchodząc za tęczowy most pozostawił w sercu ogromną pustkę. Tak już w życiu jest, że nic nie dzieje się bez przyczyny i wszystko ma swój czas i miejsce. Ja na swoją przygodę z posokowcem bawarskim musiałam trochę poczekać.

Miłością do rasy posokowca bawarskiego zaraziłam swojego męża. Piękno, zrównoważony temperament i przywiązanie do właściciela również i jego urzekła. I tak oto w roku 2011, podjęliśmy wspólną decyzję i staliśmy się szczęśliwymi właścicielami długo oczekiwanej przeze mnie suczki posokowca bawarskiego – Rudej Bahiyi z Jeleniego Zdroju. Mała, słodka piękność, kluska, która skradła nam serca. Ponieważ nie mieliśmy jeszcze własnych dzieci, Bahiya była naszym oczkiem w głowie. Cieszyliśmy się każdą chwilą spędzoną razem. Staraliśmy się sprostać jej wymaganiom i uporać się z jej barwnym, szczenięcym okresem. Cóż powiedzieć… aktywna, energiczna, towarzyska i bardzo ciekawska posokówka wywróciła nasze życie do góry nogami w bardzo pozytywny sposób. Zakręciła nas kompletnie, a w szczególności mnie. Uczyliśmy się jej i poznawaliśmy ją każdego dnia. Wszystko robiliśmy wspólnie: spacery, wycieczki, szkolenia i treningi z posłuszeństwa, które przyniosły niesamowity efekt. Nasze relacje zacieśniały się coraz bardziej, a wzajemne zaufanie rosło w siłę i wróżyło piękną przyjaźń. Następnie zdecydowaliśmy się spróbować sił na wystawach. Ruda Bahiya bardzo szybko zdobyła uznanie sędziów osiągając pierwsze sukcesy. Zaledwie w przeciągu czterech miesięcy ukończyła Młodzieżowego Championa Polski, a następnie w równie ekspresowym czasie ukończyła dyplom dorosłego Championa Polski. W myśl o przeznaczeniu rasy i jej użytkowości zdecydowaliśmy się spróbować wspólnych sił na tropie. Praca z psem myśliwskim dla nas laików, była największym wyzwaniem. Odpowiednie przygotowanie, treningi, literatura, wymiana doświadczeń i dzielenie się wiedzą z miłośnikami posokowców bardzo szybko zaowocowała. Olbrzymim ułatwieniem był dla nas sam fakt posiadania psa o wspaniałych predyspozycjach i silnej pasji łowieckiej, jaką Bahiya zdecydowanie posiada. To ona była i jest dla nas przewodnikiem i największą skarbnicą wiedzy, a praca z nią jest pasjonująca i kształtująca. Jak wielką pasję posiada Bahiya udowodniła zaliczając pierwszy Konkurs Pracy Posokowców i Tropowców na dyplom I stopnia. Okazuje się, że nie trzeba być myśliwym, żeby posiadać i prowadzić psa myśliwskiego oraz pojąć tajniki możliwości posokowca bawarskiego. Najważniejsze to próbować i pozwolić realizować się swojemu psu, kochać i uczyć, być przy nim i wspierać się wzajemnie. Szkolenie psa myśliwskiego to bardzo barwna, wymagająca praca, a co najważniejsze bardzo satysfakcjonująca.

…i tak od miłości po fascynację do olbrzymiej pasji…

Kolejnym naszym marzeniem jakie obudziła w nas Bahiya była chęć założenie hodowli posokowca bawarskiego i tak w roku 2014 przydomek Red Samir FCI został zarejestrowany, a w październiku tego samego roku w naszej hodowli urodziły się pierwsze Redsamirowe szczeniaki.

Kilka słów o nazwie hodowli

Samir – słowo w języku suahili oznacza Towarzysz. Nazwa miała być jednoczłonowa lecz chcąc hodować czerwone psy nie mogłam się oprzeć i dodałam przedrostek Red – czerwony. Jak narodził się pomysł o nazwie w języku suahili? Jednym z moich marzeń jest zwiedzić wybrzeże Afryki Wschodniej – Kenii i Tanzanii. Tamtejsza ludność Suahili zamieszkująca wybrzeże posługuje się językiem suahili. Nazwa miała być krótka, dźwięczna i oryginalna. Tak jak nazwę dla naszej cudnej suni wybraliśmy zgodnie z jej urodą Bahiya oznacza w języku suahili piękna, tak nazwę dla hodowli wybraliśmy zgodnie z jej przeznaczeniem. Pragnę hodować psy rasy Posokowiec Bawarski, czerwone psy, które są najwspanialszymi, najwierniejszymi Towarzyszami człowieka.

„RED SAMIR” – CZERWONY TOWARZYSZ

Jesteśmy członkami Związku Kynologicznego w Polsce (ZKWP), jedynej organizacji kynologicznej w naszym kraju należącej do FCI ( Fédération Cynologique Internationale), Międzynarodowej Federacji Kynologicznej.

Zapraszamy do odwiedzin naszej strony internetowej gdzie znajdują się informacje o planowanych miotach, wyniki z wystaw, galerie zdjęć.

Nie traktujemy hodowli jako źródło utrzymania, jest to dla nas przede wszystkim hobby i wielka pasja. Wkładamy w nią dużo serca i cały nasz wolny czas. Hodowla wymaga bardzo dużo poświęcenia i ciągłej opieki nad psami. To czas poświęcony na pielęgnację, zabawię i socjalizację. Szczenięta w naszej hodowli pojawiają się po długich przemyśleniach, staramy się odpowiednio dobierać reproduktorów. Szukamy pięknych, zrównoważonych parterów dla naszej suczki. Ciągle się rozwijamy i dążymy do wyhodowania psów w doskonałym typie, wybitnych eksterierowo i użytkowo, zrównoważonych charakterach oraz dobrym zdrowiu. To dla nas priorytet!!!